
Jako, że Polak potrafi wykorzystać każdą nadarzająca się okazję, więc nie zdziwiło mnie, że podbudowa pod tor linii kolejowej nr 447 jest obecnie "eksploatowana" przez rowerzystów. Nic w tym dziwnego, bo lepiej wybrać jazdę równą drogą, niż korzystać z ulicy Tynkarskiej, która ulicą jest tylko z nazwy. Tynkarska to szutrowa, wyboista droga w środku miasta.
Bliższa i trochę dalsza okolica ulicy Tynkarskiej to tereny poprzecinane torami kolejowymi. Po drodze przystanąłem tu i ówdzie i zrobiłem więcej zdjęć. Z wiaduktów drogowych w Alei 3 czerwca 1989 roku nie tylko widać Tynkarską z LK nr 447, ale również teren wokół nastawni Warszawa Odolany WOA, na którym zawsze można zobaczyć stojące lokomotywy (z innego wiaduktu - dla wiadomości tych, którzy topografii Warszawy nie znają). Tym razem sfotografowałem lokomotywy: Class66 189 | 92 70 0 066 189-6 (GB-DBSUK) i SM42-610 | 98 51 8 620 354-5 (PL-PKPC).
Po drugiej stronie torowiska, równolegle do ulicy Tynkarskiej, biegnie ulica Świerszcza. Z ulicy Świerszcza sfotografowałem przejeżdżający pociąg IC, na czele którego jechała EP07-365. Jednak moje zainteresowanie wzbudził kolejowy przejazd "na żądanie", który kiedyś umożliwiał przejazd z ulicy Świerszcza na Tynkarską. Obecnie został całkowicie zmodernizowany i umożliwia przejazd do ... no właśnie gdzie? Po co tak szeroki przejazd kolejowy w tym miejscu?
Potem pojechałem w okolice Lokomotywowni Odolany, licząc na przejazdy techniczne pociągów osobowych w tej okolicy. Nie zawiodłem się, co do przejazdów, ale za każdym razem gdy pociąg jechał, byłem nie w tym miejscu, co potrzeba, więc zrobiłem tylko kilka fotek z Odolan. z miejsc, w których zatrzymał się kolejowy czas.
____________________
Znajdziesz też w magazynie TOROWY 11/2019
/ zdjęcia z 29 maja 2018 roku /
0 komentarze