Czas na powrót do Warszawy. Wyruszyłem ze stacji Emilianów w stronę Starego Kraszewa. Po kilkuset metrach przejechałem pędem obok wielkich zbiorników OLPP Bazy Paliw nr 5. Smród benzyny był niesamowity! Odniosłem wrażenie, jakbym naraz odwiedził wszystkie stacje benzynowe świata. Za kilka minut wielka odmiana. Wpadłem w świat leniwie płynących rzek Mazowsza. Zatrzymałem się, aby choć przez chwilę napatrzeć się na wody Rządzy Rasztowskiej. W Starym Kraszewie dwa razy okrążyłem rondo, bo trudno było mi wybrać kierunek dalszej jazdy. Wybrałem kierunek Dobczyn. Po 30 minutach od wyruszenia z Emilianowa byłem w Dobczynie przy rogatce, obok przystanku kolejowego Dobczyn. Spojrzałem na tablice, czy aby to Dobczyn, bo otoczony ekranami akustycznymi wyglądał na stację z mar sennych Dobczyn Zasłonięty.

Przystanek kolejowy w Dobczynie został całkowicie zmodernizowany. Modernizację przystanku zakończono w drugiej połowie 2016 roku. Obecnie przystanek wyposażono w pochylnie ułatwiające wejście i wjazd na perony. Nad bezpieczeństwem na przystanku czuwa całodobowy monitoring kamer przemysłowych. Obsługę rogatki, którą do tej pory wykonywał dróżnik pracujący w budynku stacyjnym, przejęły komputery. Jednak głównym elementem przystanku są ekrany akustyczne i niemal wszędzie obecne stalowe płotki. Przybył jeszcze jeden ekran w murze...
/ zdjęcia z 8 czerwca 2017 roku /
0 komentarze