
Jednak to miejsce ma moc przyciągającą lokomotywy. Na wysokości nieistniejącej już lokomotywowni Warszawa Praga bardzo często stoją samotne lokomotywy. Zwykle stoją zamknięte i opuszczone przez mechanika. Popuszczając wodze fantazji można powiedzieć, że czekają aż ktoś przyjdzie i uruchomi potężne silniki, aby umożliwić wjazd lokomotywy do praskiej szopy. Kiedyś linia kolejowa z Gdańska omijała szopę po jej wschodniej stronie, a lokomotywy wjeżdżały do szopy od strony WPT. Obecnie teren byłej szopy odgradzają od torów na których stoją lokomotywy, tory linii kolejowej nr 9. Stoją więc samotne loki dłuższą chwilę i odjeżdżają, gdzie ich tory poniosą. Do praskiej szopy już nigdy nie wjadą.
Właśnie na torach stała zrodzona z Lotosu lokomotywa SM42-2331.
/ zdjęcia z 31 maja 2014 roku /
0 komentarze