
Po wielu miejscach, które związane były z koleją nie pozostał już żaden materialny ślad.

Czy za kilka lat to samo spotka ulicę Boruty leżącą przy szlakach kolejowych. Ulicę Boruty? Zapewne większość mieszkańców Warszawy nie słyszała o takiej ulicy i nic w tym dziwnego.

Co ciekawe ... nikt nie mieszka przy ulicy Boruty. Użytkownikami ulicy są spacerowicze - mieszkańcy pobliskich Szmulek i mikole.
Torowiskiem biegnącym od Warszawy Wschodniej często przejeżdżają osobowe składy. Jednak nikomu to tutaj nie przeszkadza. Pociągi odjeżdżają i znowu jest tu pusto i cicho.
Niedługo wszystko tutaj ulegnie zmianie, a to za sprawą Trasy Świętokrzyskiej, która na pewnym swym odcinku będzie biegła ulicą Boruty. Pusto, a tym bardziej cicho już tutaj nie będzie.
/ zdjęcia z 6 i 9 sierpnia 2013 roku /
Ostatnie chwile rzadko przerywanej ciszy.
OdpowiedzUsuńZa chwilę ciszę przerwie jazzzzzzzzgot nad niedoszłym Pierdolino.
OdpowiedzUsuńBoruty? Diabelnie przyjemnie wygląda ta okolica.
OdpowiedzUsuńNo, skoro jeżdżą pociągi to tak pusto i cicho nie jest.
OdpowiedzUsuń